Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pullipkiyomiminticecream. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pullipkiyomiminticecream. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 listopada 2018

133 Chilly Autumn

Przestaję się upierać, kiedy znajomi mówią, że gdy robię grupowe zdjęcie, potem jakimś sposobem mam nową lalkę i muszę robić je od nowa..... Ostatnio znów się to sprawdziło. W moje łapki wpadła Freyja, a zaraz po niej Monika zaproponowała mi sprzedaż swojej Alice du Jardin. Oczywiście nie zastanawiałam się ani chwili, mimo bycia totalnie spłukaną i tak naprawdę braku możliwości opłacenia jej przez dłuższy czas. No ale jest u mnie - śliczna, cudowna Alice o imieniu Chilli. To jeden z tych modeli z mojej wishlisty, w którego posiadanie zdecydowanie nie dowierzam! Mimo, iż bez stocku, jest wymarzona i przecudowna i dosłownie nie mogę się nią nacieszyć! Od razu zabrała Cinnamon chipy oraz obitsu Yui (dla niej i tak planuję inne) - w tych chipach wygląda najlepiej w całej kolekcji. Cinnamon wróciła do zieleni, tym razem w ilości sztuk dwóch. Jest teraz typową Chenille, ale nie przeszkadza mi to ani trochę + te chipy należały do Kopra, a więc coś po nim mi zostało! Oczywiście obecność Chilli oznacza, że musiałam zrobić kolejne grupowe zdjęcie, ale może zacznę od Cinnamon:


Tak szczerze, to chyba nie chcę w niej zmieniać zbyt wiele - oprócz wiga, jednak chcę, żeby był jak najbardziej podobny do stockowego. 





Chilli. Uwielbiam tę lalkę, jest prze-śli-czna. Postanowiłam, że będzie najmłodszą Pullipką w mojej kolekcji, w dodatku bardzo beztroską, ale dojrzałą jednocześnie. A jako że zawsze bardzo chciałam w kolekcji siostry bliźniaczki, postanowiłam zrobić je z Chilli oraz Saffron - są do siebie bardzo podobne, ale różnią się na tyle, że zostaną bliźniaczkami dwujajowymi. Nie sugerujcie się także różnymi datami, którymi są podpisane w zakładce flower family - to tylko informacja, kiedy ja obchodzę dzień, w którym dana lalka do mnie przybyła c:


Czyż nie wyglądają razem przesłodko? Nie sądziłam, że mogą wyglądać tak dobrze obok siebie, a zanim Monika miała je obie u siebie, nie podejrzewałam także, że mogą zostać bliźniaczkami. Ale razem wyglądają dla mnie idealnie, a ja nareszcie mam lalkowe bliźniory! 


Na koniec rzucam jeszcze grupowe zdjęcie, którego mam nadzieję nie aktualizować co najmniej do końca roku - choć za lalkowy prezent bym się nie obraziła! Ah, no i obiecuję, że na kolejne zdjęcia zabiorę kilka dziewczyn w plener - mam naprawdę przyjemny pomysł na jesienną sesję :-) 

Oprócz tego, planuję maksymalnie dopracować Yui. Dostanie nowe obitsu, rzęsy, chipy oraz...brwi. Już nie mogę się doczekać. Oprócz tego Bubble potrzebuje nowych chipów, rozważam nowego wiga dla Freyji, Cinnamon oraz Chilli, nowe ciałkami dla Yui, Saffron, Freyji oraz Ivy. No i tona bucików i sukienek :---) W międzyczasie zbieram na kolejne lalki z wishlisty i próbuję wybrać między dwoma nadal dostępnymi pannami - zobaczymy. Żegnam się z wami na dziś i do zobaczenia następnym razem!

niedziela, 21 października 2018

132 Freyja, new flower girl

Zniknęłam na trochę z bloga, ale to dlatego, że moje życie zmienia się bardzo mocno w bardzo krótkim czasie, więc chcę być do tego jak najlepiej przygotowana. Do tego bardzo chciałam skończyć lalki, zanim pokażę je na blogu, jednak znajdują się na takim etapie, że postanawiam zrobić to mimo wszystko. Zagubiona przesyłka z Lullaby została wysłana ponownie i dotarła do mnie kilka dni temu. Miały znajdować się w niej chipy dla Yui oraz Cayenne, jednak Cay nie wyglądała dobrze w swoich, więc dostała je Cinnamon.



Yui czeka jeszcze zmiana rzęs i po tym prawdopodobnie będzie gotowa - jednak istnieje możliwość, że będę "poprawiać" jej mejkap i kombinować z różowymi chipami. 




Cieszy mnie, że dzięki tym chipom Cinnamon nie wygląda jak typowa Chenille, ale jednak trochę tęsknię za... typową Chenille. Mimo wszystko, chipy są przepiękne, a Cinnamon w nich bardzo ładnie. I teraz jej imię pasuje do niej zdecydowanie bardziej. 

Oprócz tego! Doczekałam się kolejnej pozycji z wishlisty! Strasznie się cieszę - nie sądziłam, że będę w jej posiadaniu, a tym bardziej w tak krótkim czasie. Co prawda jeszcze nie spłaciłam jej do końca, ale wkrótce to zrobię i będę mogła powolutku odkładać na kolejne lalkowe marzenia... Przedstawiam więc Pullip Galene, o imieniu Freyja (za które moja dziewczyna jest na mnie obrażona, pozdrawiam), uważam, że jest przecudna i mam nadzieję, że wam również się spodoba. Wkrótce w zakładce doll concept powinny pojawić się pomysły na nią, a tymczasem możecie zobaczyć kilka szybkich portretów.





Freyja, jeśli chodzi o styl ubioru, będzie aktualnie moją jedyną mroczniejszą panną, ale planuję w kolekcji jeszcze coś. Prawdopodobnie doczeka się zmiany wiga na coś w innym kroju, ale także w czerni oraz Obitsu 26cm, jak łaskawie postanowi wyjść :'-)

No i! Znów mam w kolekcji dziesięć lalek, co oznacza, że jest ich parzyście i niesamowicie mnie to satysfakcjonuje. Tyle na dziś, do napisania <3

wtorek, 9 października 2018

131 Fall

Jesień to naprawdę przyjemna pora do zdjęć. Chyba moja ulubiona - słońce nie prześwietla plastikowych buziek, natomiast przyjemnie otula je na złoto. Mimo to, na jesiennej sesji, którą do tej pory wykonałam, nadal panuje lato. W roli głównej Brie i lawenda oraz słomkowy kapelusz, który przyszedł do nas z aliexpress po dłuuugim czasie oczekiwania. Oprócz tego Pan Patyk, który na kilku zdjęciach pilnuje, żeby Brie mi nie upadła, którego miałam ze zdjęć pousuwać, ale tego nie zrobiłam. 





Brie jest wymarzoną modelką. Pracuje mi się z nią cudownie, naprawdę! 
Oprócz krótkiej sesji z Brie, parę nowości, którymi chwaliłam się już na grupach:
Phoebe dostała w końcu wiga, Ivy odzyskała więc swojego wiga, dostała Obitsu, natomiast Cinnamon jest na Pure Neemo. Bubble pozbyła się kłopotliwego wiga w ślicznym kolorze i dostała c u d o w n e g o wiga z leeke w kolorze Pink Coktail! Nie wiem, co kocham najbardziej: krój, kolor, czy to, jak Bubble w nim pięknie. Wiga dostała także Saffron! Wygląda jak aniołek albo owieczka. Uwielbiam ją, choć odnoszę wrażenie, że czegoś jej brakuje. 

Czekam jeszcze tylko na ostatnie zamówienie - z Lullaby. Niestety się zgubiło, więc zostanie ono wysłane ponownie w sobotę. Do tego jeszcze około dwa tygodnie na dotarcie... i lalki gotowe. Znaczy, teoretycznie. W praktyce moje pomysły zmieniają się z prędkością światła, więc jeśli nie zmienię koncepcji na żadną w ciągu kolejnego miesiąca, wręczę sobie medal, o! 

Ponadto... moja kolekcja się powiększy! Nie mogę wysiedzieć w miejscu, spełnię kolejny punkt z wishlisty i dosłownie chce mi się piszczeć i skakać na samą myśl. Oczywiście nie zdradzę na blogu, ani na grupach, na jaką lalkę czekam, a kto ma wiedzieć, ten wie. Podpowiem troszeczkę, że będzie to panna, która z pewnością wyróżni się wśród moich cukierków. Mam nadzieję, że szybko wam się nią pochwalę!


Na koniec jeszcze tylko aktualny stan mojej kolekcji, bo wszystkie są piękne!

Patrzenie na nie sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem, że są dopracowane w każdym detalu, a będą jeszcze bardziej idealne. Planuję dla nich fajne rzeczy, które powoli zaczynam realizować i głównie wyrażać poprzez ich wygląd. Dla przykładu, Brie została ogrodniczką inspirowaną Anią z Zielonego Wzgórza, natomiast Saffron ma być pasterką owiec, a Ivy księżniczką. Ich koncepty mam rozpisane i ciągle je dopracowuję, więc mam nadzieję, że efekt końcowy będzie tego warty.

No nic, wkrótce wrócę do was z - mam nadzieję - jesienną sesją. Do napisania!


Psssssst! Mam nadzieję, że nowy wygląd bloga podoba wam się tak bardzo jak mi! 

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

129 Bubble, Pesca & Brie

Ostatnio mogę tylko pomarzyć o spokoju w mojej lalkowej rodzince, więc liczę, że od dziś nikogo już nie ubędzie, a przynajmniej w najbliższym czasie. Część z was pewnie już wie, że wystawiłam mojego jedynego lalkowego chłopca na wymianę, sprzedaż w ostateczności. Niezależnie od tego, jak piękny jest i jak mi szkoda, tak uznałam, że trzymanie lalki, na którą nie mam pomysłu, nie ma sensu - zwłaszcza, że na każdą inną ten pomysł mam. W ten sposób, Koper pojechał do nowego, kochającego domu, a u mnie zamieszkało kolejne małe nieuchwytne marzenie - poznajcie Bubble, czyli Byul Sucre, mojego przesłodkiego, najmłodszego w kolekcji bąbelka. Na wejściu dostała nowego wiga oraz sukienkę i mimo braku obitsu, czy jakiegokolwiek lepszego ciałka, jest idealna i jeszcze nie wierzę, że u mnie jest. 
Co do Kopra - mam nadzieję, że będzie mu dobrze tam, gdzie pojechał, bo wyląduje w ogromnej lalkowej rodzinie, w większości babskiej - zobaczymy, jak się odnajdzie :---)





Czyż nie jest przesłodka? Nie sądziłam, że będę kiedykolwiek w jej posiadaniu, także możecie wyobrazić sobie moją radość! Odkąd wstałam, wszędzie ze mną chodzi. Ano właśnie - odkąd wstałam - tu robi się materiał na drugą część posta. Koło godziny 7:30, dziś (sic!), tj. 27 sierpnia, wróciłyśmy z dziewczyną z dwudniowej wycieczki do Gdańska. Jechałyśmy całą noc, wszystko mnie boli, ale było warto - zabrałam ze sobą Brie oraz Yui, która swoją drogą, została przemianowana na Pescę, dostała okularki oraz chipy po Koprze i kocham ją coraz bardziej! No to jeszcze raz - do Gdańska pojechały ze mną Brie oraz Pesca. Tak naprawdę zabrałam je tylko po to, żeby zrobić im parę zdjęć w jednej jedynej pozie nad morzem, do którego miałyśmy daleko i ostatecznie byłyśmy na plaży krócej, niż na nią jechałyśmy - ale było warto! Zdjęcia były tego warte, jestem z nich naprawdę zadowolona. Zwłaszcza, że wiał wiatr i CIĄGLE ktoś właził mi w kadr - trochę się naprzeklinałam. Mam nadzieję, że wam się spodobają. 





Tak, tak - cztery prawie identyczne ujęcia, sorki. Ale są naprawdę ładne, musicie przyznać! No, więc to tyle na dzisiaj. Do następnego! 

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

128 Cayenne&Kiki

Moja jedyna lalkowa para, po siedmiu miesiącach, nareszcie doczekała się sensownych wspólnych zdjęć. Nie jest to sesja, która powali was na kolana, choć ja sama tarzałam się na kolanach po trawie. Zresztą, nie tylko. Dawno nie robiłam zdjęć w tak dziwnych pozycjach, przy których źdźbła trawy łaskotały mnie w nos od środka. Mam jednak nadzieję, że warto było się poświęcić i trochę na tej ziemi poleżeć. 











Mam cichą nadzieję, że w niedługim czasie uda mi się kontynuować tę historię, ponieważ bardzo podoba mi się, jak Cay i Kiki ładnie ze sobą wyglądają. No i wypadałoby jednak jakoś to fabularnie pociągnąć, skoro już mam parkę... 

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ 

Zaczęłam powoli rozpisywać koncept każdej z moich lalek. Na razie nie zdradzę wam wszystkiego, ale planuję na nowo stworzyć ich charaktery, style, główne cechy oraz cechy charakterystyczne. Będą ze sobą spójne, różniące się szczegółami - istotnymi na tyle, że będzie można je dostrzec przy minimalnej obserwacji. Nie mogę się doczekać; zaczęłam prace od ubioru - powoli nadaję każdemu własny, indywidualny styl. Przewertowałam pół internetu w poszukiwaniu odpowiednich sukienek oraz innych części garderoby i muszę przyznać, że jestem niesamowicie podekscytowana. Próbuję także budować ich charaktery, a jako bazy używam ich znaków zodiaku. Myślę, że może to być naprawdę ciekawa koncepcja. 
Jestem aktualnie niesamowicie dumna z moich lalek - mimo, że niedokończone, są naprawdę dopieszczone, przemyślane w każdym calu i wszystko mają bardzo starannie dobrane. Nie mam lalki, której chciałabym się pozbyć na tę chwilę lub nie mam na nią pomysłu. Wiadomo, że jedną będę darzyć większą sympatią niż inne i odwrotnie - ale bez wątpienia cieszę się z posiadania każdej z nich. Bonusowo dołączam najbardziej aktualne zdjęcie grupowe całej mojej kolekcji. 

Pullip Yona, Pullip Canele, Pullip Kiyomi Mint Ice Cream, Pullip MIO kit Mocha custom, Dal Chenille du Jardin, Dal Heiwa, Taeyang MIO kit custom, Dal MIO kit Mocha custom, Dal Puki




piątek, 3 sierpnia 2018

125 Ginger-head Girl

Trochę niespodziewany i nieplanowany obrót wydarzeń. Wymieniłam swój stock Yeolume Podo na rudego wiga - bo miałam ich za mało i... totalnie zakochałam się w rudowłosej Yui. Dzięki temu Ivy dostała tymczasowego stockowego wiga Yui, a ja doczekałam się rudej lalki. Jest cudowna! Nie mogę przestać na nią patrzeć. Teraz brakuje jej tylko obitsu i może pomyślę o nowych chipach - ale jej stockowe bardzo lubię.







Może nie komentujmy poziomu tych zdjęć, bo nie starałam się za bardzo i chciałam pochwalić się tylko, jak śliczna jest teraz Yui. Ale nie ma tragedii. Wig ma przepiękny kolor i krój, muszę tylko wyrównać odrobinę grzywkę i będzie ślicznie. A meet już dziś. Postaram się wrócić z toną ładnych zdjęć jak największej ilości lalek. 

wtorek, 17 kwietnia 2018

#114 Najgorsza lalkowa mama (ja)

Pewnie zdążyliście zauważyć, jak ostatnio "dogaduję" się z lakami. Znaczy - nie tak ostatnio - ale na dzień dzisiejszy na liście sprzedanych lalek jest więcej podpunktów niż lalek, które aktualnie posiadam. Dobra - poprzednio pokazywałam wam Maize, czyli Pullip Ddalgi, aleee wymieniłam ją znowu - na Pullip Yonę (Ddalgi dostała moja przyjaciółka Monika)! Myślę, że to zdecydowanie bardziej mój gust i pracuje mi się z nią dużo przyjemniej. Yona dostała imię Vanilla. Oprócz niej pod młotek poszedł ktoś, kogo pozbycia się nie spodziewał się cały świat łącznie ze mną - Nel. NAPRAWDĘ BARDZO PRZEPRASZAM - miałam jej już dość. Chciałabym, żeby moja kolekcja była dla mnie idealna, niestety Nel i jej wszystkie uszkodzenia (jest naprawdę w złym stanie) kompletnie mi tego nie ułatwiały, więc po miesiącu(?) wkurzania się na nią, sprzedałam ją i teraz zbieram na inną Pullipkę. Ale tylko tyle wam powiem! Jest cudowna. Dobra, to będzie za jakiś miesiąc, więc nie odbiegając za bardzo w przyszłość (bo brakuje mi pieniędzy), póki co, pokażę wam Vanillę. 
Btw - przepraszam, że większość tych zdjęć wygląda identycznie - robiłam je na parapecie u Nell i o dziwo nie wyszły takie tragiczne (znaczy - są złe, ale mogły być gorsze). 

Pullip Yona, obitsu SBH, leekeworld wig, lullaby eyechips







Okej, pierwsze zdjęcie ma dziwne podpisy, bo chciałabym, żeby wyszukiwało się w google grafice po wpisaniu któregoś z tych haseł i chyba będę tak robić czasem (jak mi się przypomni).
Te śliczne ciuszki, które Yona ma na sobie, uszyła Monika i bardzo dziękuję, bo je kocham, są cudne. Dobra, na koniec tego całego mega chaotycznego wpisu, mam dla was aktualny pullipowy (tylko pullipowy, czyli brakuje Fennela, który siedzi u Nell, Ivy i Ari) skład na super kiepskim zdjęciu, które też ozdobię dziwnymi opisami.

Pullip Kiyomi Mint Ice Cream, Pullip Mocha custom, Pullip Favorite Ribbon, Pullip Yona, obitsu body



Na pierwszym dupa z ostrością, ale ogólnie nie jest tak beznadziejnie. Mam nadzieję, że nowa dyńka dojdzie do mojej lalkowej rodzinki za maksymalnie miesiąc (ale ofc liczę, że szybciej)