Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pullipkiyomi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pullipkiyomi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 sierpnia 2018

125 Ginger-head Girl

Trochę niespodziewany i nieplanowany obrót wydarzeń. Wymieniłam swój stock Yeolume Podo na rudego wiga - bo miałam ich za mało i... totalnie zakochałam się w rudowłosej Yui. Dzięki temu Ivy dostała tymczasowego stockowego wiga Yui, a ja doczekałam się rudej lalki. Jest cudowna! Nie mogę przestać na nią patrzeć. Teraz brakuje jej tylko obitsu i może pomyślę o nowych chipach - ale jej stockowe bardzo lubię.







Może nie komentujmy poziomu tych zdjęć, bo nie starałam się za bardzo i chciałam pochwalić się tylko, jak śliczna jest teraz Yui. Ale nie ma tragedii. Wig ma przepiękny kolor i krój, muszę tylko wyrównać odrobinę grzywkę i będzie ślicznie. A meet już dziś. Postaram się wrócić z toną ładnych zdjęć jak największej ilości lalek. 

wtorek, 17 kwietnia 2018

#114 Najgorsza lalkowa mama (ja)

Pewnie zdążyliście zauważyć, jak ostatnio "dogaduję" się z lakami. Znaczy - nie tak ostatnio - ale na dzień dzisiejszy na liście sprzedanych lalek jest więcej podpunktów niż lalek, które aktualnie posiadam. Dobra - poprzednio pokazywałam wam Maize, czyli Pullip Ddalgi, aleee wymieniłam ją znowu - na Pullip Yonę (Ddalgi dostała moja przyjaciółka Monika)! Myślę, że to zdecydowanie bardziej mój gust i pracuje mi się z nią dużo przyjemniej. Yona dostała imię Vanilla. Oprócz niej pod młotek poszedł ktoś, kogo pozbycia się nie spodziewał się cały świat łącznie ze mną - Nel. NAPRAWDĘ BARDZO PRZEPRASZAM - miałam jej już dość. Chciałabym, żeby moja kolekcja była dla mnie idealna, niestety Nel i jej wszystkie uszkodzenia (jest naprawdę w złym stanie) kompletnie mi tego nie ułatwiały, więc po miesiącu(?) wkurzania się na nią, sprzedałam ją i teraz zbieram na inną Pullipkę. Ale tylko tyle wam powiem! Jest cudowna. Dobra, to będzie za jakiś miesiąc, więc nie odbiegając za bardzo w przyszłość (bo brakuje mi pieniędzy), póki co, pokażę wam Vanillę. 
Btw - przepraszam, że większość tych zdjęć wygląda identycznie - robiłam je na parapecie u Nell i o dziwo nie wyszły takie tragiczne (znaczy - są złe, ale mogły być gorsze). 

Pullip Yona, obitsu SBH, leekeworld wig, lullaby eyechips







Okej, pierwsze zdjęcie ma dziwne podpisy, bo chciałabym, żeby wyszukiwało się w google grafice po wpisaniu któregoś z tych haseł i chyba będę tak robić czasem (jak mi się przypomni).
Te śliczne ciuszki, które Yona ma na sobie, uszyła Monika i bardzo dziękuję, bo je kocham, są cudne. Dobra, na koniec tego całego mega chaotycznego wpisu, mam dla was aktualny pullipowy (tylko pullipowy, czyli brakuje Fennela, który siedzi u Nell, Ivy i Ari) skład na super kiepskim zdjęciu, które też ozdobię dziwnymi opisami.

Pullip Kiyomi Mint Ice Cream, Pullip Mocha custom, Pullip Favorite Ribbon, Pullip Yona, obitsu body



Na pierwszym dupa z ostrością, ale ogólnie nie jest tak beznadziejnie. Mam nadzieję, że nowa dyńka dojdzie do mojej lalkowej rodzinki za maksymalnie miesiąc (ale ofc liczę, że szybciej)

wtorek, 27 lutego 2018

#110 Hot-dog

Zdaję sobie sprawę, że nie było mnie tu całe wieki... Oczywiście mimo braku ochoty na... cokolwiek, nie porzuciłam lalkowania! A dziś postanowiłam zmusić, ekhem, zmotywować się do zaktualizowania grupowego zdjęcia. Mimo, że moja lalkowa rodzinka jest aktualnie w rozsypce, to udało mi się jakoś to wszystko zaaranżować i nawet przygotowałam krótkie fotostory! Mówiąc o rozsypce, mam na myśli Kyo bez wiga, bo postanowiłam celować w inny kolor, nie wiem niestety kiedy będzie mnie stać na coś nowego, więc aktualnie wróciła do niej różowa martwa wiewiórka; Kiki na połamanym stockowym ciałku od Blossom, totalnie nie w swoim kolorze, a to dlatego, że czekamy na najbardziej super ciałko na świecie! Mam na myśli dawno wyprzedane, limitowane do 500 sztuk na świecie, prawie nie do zdobycia w cenie innej niż 300$ - Obitsu Marrone! Cieszę się na nie bardziej niż na niektóre lalki i chwalę chyba wszędzie, gdzie tylko mogę XD Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze Fennel nadal bez garderoby z naciskiem na brak butów...
Tak dawno mnie tu nie było, że nie pamiętam nawet, czy wspominałam o sprzedaniu Blossom. W każdym razie jakoś niespecjalnie się dogadałyśmy i powędrowała jakiś czas temu do nowego domku - być może jeszcze ją zobaczę, bo nie jest u nikogo obcego :-)
Na zakończenie tych smętów dodam, że mam nadzieję, że ludziom wokół mnie (i mi również) niedługo miną te depresyjne stany, czy że się poprawi chociaż troszkę, a mi przestanie się wszystko w życiu psuć :P Ekhem. Trzymam za was kciuki, a wy trzymajcie za mnie <3
Jeszcze zanim przejdę do fotostory, rzucę dzisiejsze grupowe zdjęcie:


Mam wrażenie, że są jeszcze piękniejsi niż zawsze! No i jak widać, u mnie cały rok jest wiosna. Może pomijając Kiki, która jest ubrana normalnie tylko po to, żebym mogła ukryć aktualny kolor jej ciałka XD Okej, fotostory!

Ivy: Czy wy właśnie robicie piknik?

 Cayenne: Robimy. Chcecie dołączyć?

Ari: Przecież jest środek zimy.

 Yui: To dlatego robimy piknik. Aleks nie zabrała nas na żaden plener, nie bawiłam się żadnym śniegiem nigdy w życiu, ciągle chodzę w letnich sukienkach... Jest mi przykro. Więc skoro nie mamy prawdziwej zimy, to robimy piknik. 

A: Dobra, masz rację. Rok temu jeździłam na łyżwach, a teraz siedzę na półce. Daj mi jeść!
C: Na co masz ochotę? Może hot-doga?
A: ...a z czym? 


 *niuch niuch*

 A: Chyba nie będę tego jadła.
I: Porze, ale wybrzydasz...

 *dźwięk przeżuwania*
A: Tak, a chcesz parówkę?
I: Zabieraj to sprzed mojej twarzy.

  A: No dawaj, mniam!
I: POWIEDZIAŁAM SPADAJ!!! POMOCY!!!!!! TO NIE JEST SOJOWE!!!

Y: Myślisz, że powinnyśmy sobie iść?
C: Lol, nie, dla mnie to atrakcja.
 Y: Racja.

     *dźwięk obrywania parówką w twarz*

niedziela, 24 grudnia 2017

#108 Dolly X-Mass!

Hej, hej! Wesołych świąt wszystkim! Chciałam w sumie tylko wrzucić parę kiepskich zdjęć, których miałam nie robić, bo wiedziałam, że nie wyjdą nawet w połowie tak dobre, jak zdjęcia moich koleżanek, aleee zrobiłam. No i nadal tak uważam (śmieję się). Mimo to, postanowiłam je pokazać (i liczę, że jutro zrobię jakieś ładniejsze...oby)! Wypadałoby też przedstawić oficjalnie blogowo pewną pannę, czego nie zrobiłam do tej pory z jakiegoś powodu. Poznajcie Pudding! Bohaterkę dzisiejszego posta.



Pudding to moja druga lalka z kolaboracji z Baby, The Stars Shine Bright, tym razem Favorite Ribbon, czyli... siostra Nel. Dokładnie z tej samej serii. Nie byłam jej pewna, chociaż koleżanka trzymała ją dla mnie już ponad miesiąc, w końcu wystawiła ją na sprzedaż, przez co pękło mi serduszko, haha. Ostatecznie jednak wylądowała u mnie i zdecydowanie nie żałuję. Uwielbiam tego guwniaczka. Zdecydowałam, że będzie w wieku Kiki - 16 lat. 



Te zdjęcia są już z dziś. Zrobiłam jej też jedno z Nel!


Są razem urocze. Przygotowałam dla was również trochę świąteczne fotostory z Pudding oraz Kiki w rolach głównych!

Kiki: Puddin, mam nadzieję, że wiesz, że możesz otworzyć swój prezent.

Pudding: Jejku, mówisz poważnie?!

K: Oczywiście! A tamten miś też jest dla ciebie!
P: Jejku, jejku, jejku!!!

P: Kocham cię, misiu! Zawsze o takim marzyłam.

K: Świetnie, a teraz szukaj nożyczek. To prezent dla nas!

*ciach ciach* 

K: Czy ty nie potrafisz trzymać nożyczek?
P: ...niezbyt.

 P: Teraz wyglądasz słodko!

K: Czy to oznacza, że ja jestem twoim prezentem?
P: *rumieni się*

P: Oh! Spójrz, Kiki!

P: Ta panda jest tak urocza jak ty.
K: .........

K: Czyli same zabawki.
P: Ale jakie fajne! 
K: Meh.

K: W sumie też coś dla ciebie mam.
P: Co to takiego?

K: Klucz do mego serca *wink wink*

P: *facepalm*
K: No co???

No także ten. Biedna Kiki. Nie chcecie wiedzieć, jak długo męczyłam się dziś z robieniem świątecznych zdjęć dla tak marnego efektu, więc wam nie powiem, bo aż mi głupio, że przez ten czas nie powstało nic dobrego XD Po prostu to wrzucę i do tego nie wracajmy.


Tego zdjęcia w ogóle miało nie być, bo byłam pewna, że nie wyszło NIC, ale w sumie bez tego byłoby lepiej, haha. 


Ok, to jedyne sensowne grupowe zdjęcie z dziś. Świąteczne jak ch... ekhem. No ale coś przynajmniej jest. I przynajmniej grupowe. No i już pomijam, że nie dodałam posta od prawie 1,5 miesiąca... Niestety z tym muszę was zostawić, chociaż mam blogowy nastrój i mogłabym siedzieć dziś nad tym godzinami. Nie mam już niestety sił na zdjęcia, więc może jutro uda mi się coś jeszcze zrobić.
Jeszcze raz wesołych świąt i w razie, gdyby nie było mnie tu przed końcem roku - również szczęśliwego nowego roku i do napisania <3