czwartek, 7 lipca 2016

#33 ivy calineczka








nie mogłam się zdecydować na jedno ujęcie 










znowu spamuję zdjęciami, ale tym razem dorwałam ivy
BONUS!!!
trzy calineczki



środa, 6 lipca 2016

#32 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

AAAAAAAAAAAAA
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
AAAAAAAAAAAAAAA
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

niedziela, 3 lipca 2016

#30 louise

wpadłam tylko na chwilę, pokazać nową fryzurę lou!
że też wcześniej nie wpadłam na ścięcie jej włosów do takiej długości


btw mój aparat się buntuje i średnio chce łapać ostrość, nie wiem o co chodzi, więc przepraszam, że ma niewyraźne oczki :---(

EDIT
 no dobra, nie byłabym sobą, dodając tylko jedno zdjęcie, więc...dodam milion
postanowiłam obfocić lou z każdej strony, nie mogę się napatrzeć na jej stare-nowe włoski!












niektóre mają nienaturalne kolory...wiem
to dlatego, że próbowałam je ratować, bo kadry były ładne, ale buzia prześwietlona przez pogodę
teraz jak na złość jest idealnie!

sobota, 2 lipca 2016

#29 letnie upały i wycieczki na dwóch kółkach

wiecie, kogo tu dawno nie było?
upały są okropne, ale udało mi się poświęcić chwilkę (...godzinę?) na odrobinę zaniedbaną przeze mnie lalkę, która wciąż nie doczekała się nowego wiga i obitsu...ale jak widać, radzi sobie całkiem nieźle!




czy aby na pewno powinnam tu to wkładać? *zaciska kciuk*

raz kozie śmierć!

uff, nic nie wybuchło, wszyscy żyją....jest okay

czas na śniadanie






a teraz lecę - mama goni mnie do roboty. miłego dnia!

czwartek, 30 czerwca 2016

#28 deszczowe spacery

no dobra
może nie takie do końca spacery, bo wyszłam tylko do ogrodu
i zrobiłam "przymiarkę" do zdjęć, które będę musiała powtarzać
czemu? bo w domu gotował mi się bób i spieszyłam się, żeby się nie rozgotował, no i bardzo chciałam go zjeść
tak, priorytety
ale mam kilka ładnych fotek, więc zapraszam!








zdaję sobie sprawę, że są do siebie podobne, ale nie potrafiłam wybrać
na dziś to tyle
lecę po dokładkę bobu!

czwartek, 23 czerwca 2016

#27 !!!!!!!!!!!!!!!

to się naprawdę dzieje! skaczę z radości
ale od początku
fae była u mnie niecały miesiąc, kiedy uznałam, że się nie dogadujemy i postanowiłam sprzedać ją na rzecz innej lalki...brzmi źle, ale jeśli ktoś inny może poświęcić jej uwagę, której ja nie mam ochoty jej dać......to dlaczego nie?
stało się
fae trafiła do domu mojej koleżanki, która zakochała się w niej od kiedy zobaczyła ją u mnie
została nazwana sonyeo - pasuje jej!
od trzech dni sonyeo ma nowy dom, a jej nowa mama jest przeszczęśliwa i ciągle opowiada mi, co dla niej kupi i zrobi, kiedy będzie miała pieniądze (śmieję się po cichutku, to urocze)
a ja...miałam zamawiać pulipannę z amerykanosa, już miałam wybraną lalę, jednak coś mnie tknęło, żeby przejrzeć grupy na facebooku
zajrzałam, o! pullip classical alice, droga, ale ma już obitsu, generalnie full wypas
nie dogadałam się z jej obecną właścicielką
cóż, trudno
znalazłam też pullip ddalgi, napisałam wiadomość i czekałam na odzew
odzewu brak, wstukałam więc pullipstyle.com i zaczęłam przeglądać oferty
o m a t k o b o s k a
iwehdurekanmcteyu (moja radość)
MOJE LALKOWE PULLIPOWE MARZENIE TAŃSZE O 45$ NIŻ W REGULARNEJ CENIE
CHYBA SIĘ POPŁACZĘ Z RADOŚCI
szybkie przeliczanie pieniędzy
IDEALNIE
 i wiecie co???
MOJE NAJWIĘKSZE PULLIPOWE MARZENIE SPEŁNI SIĘ ZA TROSZKĘ PONAD TYDZIEŃ, KIEDY BĘDĘ MOGŁA NACISNĄĆ "BUY NOW"
posikam się z radości przecież!
ale nie ma tak łatwo, nic wam więcej nie powiem, póki nie nacisnę tego magicznego przycisku!
możecie wyobrazić sobie mnie, piszczącą mamie do telefonu i siedzącą nad komputerem z włączonym kalkulatorem, przeliczającą pieniądze szósty albo siódmy raz w ciągu dziesięciu minut
zniosę jajko, czekając na nią!

no i żeby nie zostawiać takiego chaotycznego postu, wrzucam zdjęcia mei ustawionej na "planecie" przy pomniku kopernika, w jednym z wrocławskich parków (prawie, park był zaraz obok)




prawie jak miley cyrus i wrecking ball!
no to pozdrawiam - wciąż sikająca ze szczęścia aleks
(obiecuję pochwalić się nowym nabytkiem, gdy tylko za niego zapłacę, bo panna będzie szła za długo, żeby z tym czekać!)